Funkcja barierowa skóry. Dlaczego jej stan ma znaczenie dla efektów i bezpieczeństwa zabiegów
W gabinecie kosmetologicznym najczęściej rozmawiamy o efektach jakie chcemy uzyskać: poprawie jakości skóry, spłyceniu zmarszczek czy wyrównaniu kolorytu. Rzadziej mówimy o tym, co w ogóle umożliwia skórze prawidłową reakcję na zabieg. Tym fundamentem jest funkcja barierowa skóry, czyli zespół mechanizmów ochronnych, których podstawą jest warstwa rogowa naskórka, wspierana przez prawidłową organizację lipidów międzykomórkowych, NMF, powierzchniowy płaszcz hydrolipidowy, odpowiednie pH skóry, mikrobiom oraz lokalne mechanizmy odpornościowe.
To, w jakiej kondycji znajduje się jej bariera ochronna, ma znaczenie dla tego, jak dobrze będzie tolerowała zastosowany bodziec.
Funkcja barierowa odpowiada między innymi za ograniczenie przeznaskórkowej utraty wody (TEWL), ochronę przed czynnikami zewnętrznymi oraz utrzymanie odpowiednich warunków dla prawidłowego funkcjonowania naskórka. Jej zaburzenie może wiązać się z większą suchością, pieczeniem, a nawet reaktywnością czy łatwiejszym powstawaniem rumienia. W takiej sytuacji skóra może również gorzej tolerować intensywne bodźce zabiegowe.
Ma to znaczenie szczególnie wtedy, gdy wykonujemy procedury, których działanie opiera się na kontrolowanym uszkodzeniu lub silnej stymulacji tkanek. Peeling chemiczny, mezoterapia mikroigłowa czy mezoterpia igłowa, stymulatory tkankowe mają wywołać określoną odpowiedź biologiczną, ale zakres tej odpowiedzi będzie adekwatny do aktualnego stanu skóry.
Oczywiście nie oznacza to, że o efekcie i bezpieczeństwie zabiegu decyduje wyłącznie stan bariery ochronnej. Znaczenie ma również zastosowana technologia, dobór parametrów, jakość urządzenia, prawidłowa kwalifikacja oraz doświadczenie osoby wykonującej zabieg. Ten sam rodzaj procedury, wykonany przy innych parametrach lub na skórze znajdującej się w innym stanie, może wywołać zupełnie inną odpowiedź. Dlatego przed wykonaniem zabiegu patrzę na skórę znacznie szerzej niż tyko przez pryzmat problemu, który chcemy poprawić.
Co odpowiada za prawidłową funkcję barierową skóry
Najważniejszym elementem funkcji barierowej jest warstwa rogowa naskórka, często opisywana za pomocą modelu „cegły i zaprawy”. Korneocyty można w nim porównać do cegieł, natomiast przestrzeń między nimi wypełniają lipidy międzykomórkowe, przede wszystkim ceramidy, cholesterol i wolne kwasy tłuszczowe. Ich prawidłowa organizacja ogranicza przeznaskórkową utratę wody i utrudnia przenikanie do skóry substancji drażniących, alergenów oraz drobnoustrojów. Samo wnętrze korneocytów nawadnia natomiast naturalny czynnik nawilżający (NMF), złożony między innymi z mocznika, kwasu pirolidonokarboksylowego (PCA), aminokwasów i mleczanu sodu, powstający w procesie rozpadu filagryny.
Na powierzchni skóry znajduje się dodatkowo mieszanina sebum, potu i składników pochodzących z procesu złuszczania naskórka, określana jako płaszcz hydrolipidowy. Współtworzy ona środowisko powierzchni skóry i wraz z innymi mechanizmami wpływa na jej kwaśne pH. Jest ono istotne między innymi dla prawidłowego funkcjonowania enzymów uczestniczących w organizacji bariery naskórkowej i procesie złuszczania. Płaszcz hydrolipidowy wspiera więc funkcję bariery, ale nie jest jej głównym elementem. Jego obecność nie kompensuje uszkodzeń w obrębie warstwy rogowej.
Istotną częścią tego układu jest również mikrobiom skóry. Tworzą go mikroorganizmy naturalnie bytujące na jej powierzchni, które pomagają utrzymywać jej równowagę, między innymi poprzez wpływ na pH, ograniczanie namnażania części niepożądanych drobnoustrojów oraz regulowanie miejscowej odpowiedzi immunologicznej.
Na równowagę mikrobiomu wpływa również sposób pielęgnacji. Z mojej pracy gabinetowej wiem, że czasem sama zmiana produktów do codziennego oczyszczania potrafi wyraźnie zmienić stan skóry. Zbyt intensywne oczyszczanie, stosowanie produktów o zasadowym ph czy nadmierne złuszczanie mogą niekorzystnie zmieniać środowisko skóry i wpływać na skład mikrobiomu. Oczywiście znaczenie mają tu również wiek, hormony, leki, choroby skóry oraz czynniki środowiskowe.
Stan warstwy rogowej, pH powierzchni skóry, skład lipidów i mikrobiomu wzajemnie na siebie wpływają. Zaburzenie jednego z tych mechanizmów może więc zmieniać funkcjonowanie pozostałych. Z perspektywy kosmetologii warto patrzeć na nie jako na jeden powiązany system, ponieważ właśnie jego prawidłowe działanie warunkuje zdolność skóry do utrzymywania homeostazy i odpowiedniej reakcji na czynniki zewnętrzne.
Jak rozpoznać osłabioną funkcję barierową
Objawy zaburzonej funkcji barierowej nie zawsze są oczywiste. Mogą być odbierane jako cecha danej cery albo przejściowa reakcja na kosmetyk czy zmianę pielęgnacji. Warto zwrócić na nie uwagę szczególnie wtedy, gdy pojawiają się regularnie lub utrzymują się przez dłuższy czas.
Do częstszych objawów należą uczucie ściągnięcia skóry, zwłaszcza po myciu, pieczenie lub szczypanie po zastosowaniu produktów wcześniej dobrze tolerowanych, zwiększona skłonność do zaczerwienienia, szorstkość i łuszczenie się naskórka. Charakterystyczne może być również pojawienie się podrażnienia po produktach lub zabiegach, które wcześniej były dobrze tolerowane.
Zaburzona funkcja barierowa jest jednym z ważnych elementów patofizjologii atopowego zapalenia skóry. W AZS obserwuje się między innymi zwiększoną przeznaskórkową utratę wody, zmiany w składzie lipidów warstwy rogowej oraz zaburzenia odpowiedzi immunologicznej. Znaczenie ma również filagryna, białko uczestniczące w prawidłowym różnicowaniu naskórka i utrzymaniu jego funkcji barierowej. W AZS obserwuje się zaburzenia jej funkcji, które mogą dodatkowo osłabiać barierę naskórkową. Bariera naskórkowa i stan zapalny wzajemnie na siebie wpływają.
Podobną zależność można obserwować w łojotokowym zapaleniu skóry. W ŁZS znaczenie mają zaburzenia bariery, odpowiedź zapalna oraz zmiany w interakcjach między mikrobiomem a skórą. Chorobie współistnieje również obecność drożdżaków z rodzaju Malassezia, które w określonych warunkach mogą uczestniczyć w nasilaniu stanu zapalnego.
Zaburzona funkcja barierowa nie dotyczy więc wyłącznie skóry suchej. Może występować również przy cerze tłustej i trądzikowej, szczególnie podczas intensywnych terapii z zastosowaniem retinoidów, nadtlenku benzoilu czy kwasów. Sama obecność sebum czy tendencja do błyszczenia skóry nie oznacza, że jej bariera funkcjonuje prawidłowo. Skóra może być jednocześnie tłusta, odwodniona i bardziej podatna na podrażnienia.
Od oceny skóry do planu terapii
W Petit Clinic każdą decyzję zabiegową poprzedzam oceną skóry. Podczas wywiadu pytam o dotychczasową pielęgnację, stosowane leki i suplementy, przebyte zabiegi i choroby oraz reakcje skóry na wcześniejsze procedury. Ważna jest również sama obserwacja skóry. Jeżeli widzę objawy osłabionej funkcji barierowej, najpierw zajmuję się tym problemem. Czas potrzebny na poprawę bariery zależy od przyczyny, stopnia zaburzenia i ewentualnych jednostek chorobowych. Czasem wystarczy kilka tygodni, a przy bardziej nasilonych problemach potrzeba ich znacznie więcej.
Nie zawsze oznacza to całkowitą rezygnację z zabiegów, ponieważ często można zmienić sposób prowadzenia terapii, ograniczyć intensywność procedury albo odpowiednio przygotować do niej skórę. Są też sytuacje, w których lepiej poczekać z mocniejszym zabiegiem. Najpierw oceniam to czego w danym momencie potrzebuje skóra i na jaki bodziec jest gotowa. Dopiero na tej podstawie ustalam dalsze postępowanie.
Jak wspierać funkcję barierową na co dzień
Wspieranie funkcji barierowej wymaga czasu i konsekwencji. W pielęgnacji warto szukać przede wszystkim składników, które uzupełniają lipidy warstwy rogowej, pomagają ograniczyć przeznaskórkową utratę wody, poprawiają nawilżenie i łagodzą podrażnienie. W formulacjach tego typu warto zwrócić uwagę między innymi na ceramidy, cholesterol, wolne kwasy tłuszczowe, skwalan, niacynamid, mocznik, PCA, aminokwasy, trehalozę, kwas hialuronowy, pantenol czy składniki o działaniu kojącym, takie jak alantoina i wąkrota azjatycka. Wsparciem może być również odpowiednio dobrana pielęgnacja wspierająca mikrobiom. Równie ważne jest ograniczenie czynników, które dodatkowo obciążają skórę, takich jak agresywne oczyszczanie skóry ,intensywne złuszczanie i częste stosowanie kwasów czy retinoidów.
Z mojego doświadczenia wiem, że w przypadku każdej skóry, a tym bardziej z osłabioną funkcją barierową często sprawdza się zasada „mniej znaczy więcej”. Lepiej wprowadzać kolejne produkty i składniki aktywne stopniowo, obserwując reakcję skóry, niż jednocześnie zmieniać całą pielęgnację. Dzięki temu łatwiej jest nam ocenić, co rzeczywiście jej służy a co nie i rozszerzać te pielęgnację w odpowiednim momencie.
W terapii skóry ważne jest nie tylko to, co robimy, ale również kiedy i dlaczego to robimy.

